Atrakcje · Władysławowo · 12 min czytania
Port rybacki we Władysławowie: kutry, falochron i 70 obrazów historii na murze
Władysławowo to jedno z niewielu miast na polskim wybrzeżu, w których port wciąż żyje z ryb. Przy pomostach cumują kutry z oznaczeniem WŁA na burtach, w halach pracują przetwórnie, a w stoczni remontuje się jednostki rybackie. Od 1994 roku port jest otwarty dla turystów: można przejść się wzdłuż nabrzeży, wyjść na falochron służący za molo, obejrzeć mural z 70 obrazami o historii miasta, popłynąć kutrem w rejs albo powędkować. Opisujemy historię portu, trasę spaceru i to, co warto wiedzieć przed wizytą.
Port w skrócie
- Otwarcie: 4 maja 1938 roku. Budowę rozpoczęto wiosną 1936 roku.
- Położenie: nad otwartym morzem, u nasady Półwyspu Helskiego, we wschodniej części Władysławowa. Adres zarządu: ulica Portowa 22.
- Zarządca: spółka Szkuner, która zarządza portem od 1957 roku. Infrastrukturą portową administruje Urząd Morski w Gdyni.
- Dla turystów: port otwarty od 1994 roku. Spacer nabrzeżami, falochron jako molo, mural, rejsy kutrami i łodziami, wędkowanie z nabrzeży, obserwacja ptaków.
- Kutry: miejscowe jednostki pływają z sygnaturą WŁA na burcie.
- Dojazd: stacja kolejowa Władysławowo Port na linii z Gdyni na Hel.
Jedyny przedwojenny port nad otwartym morzem
W dwudziestoleciu międzywojennym Polska miała krótkie wybrzeże i potrzebowała portów. Gdynia stała się portem handlowym, ale rybacy z Wielkiej Wsi i okolic nie mieli dobrego schronienia dla łodzi na otwartym morzu. W grudniu 1935 roku podpisano umowę na budowę portu rybackiego z Konsorcjum Francusko-Polskim, tym samym, które zbudowało port w Gdyni. Prace ruszyły wiosną 1936 roku, a uroczyste poświęcenie i otwarcie portu odbyło się 4 maja 1938 roku.
Studium dziedzictwa gminy Władysławowo podkreśla, że w okresie międzywojennym był to jedyny na polskim wybrzeżu port położony bezpośrednio nad otwartym morzem. Port otrzymał urzędową nazwę Władysławowo, dla upamiętnienia XVII-wiecznego fortu, który na tym brzegu kazał zbudować król Władysław IV. Dopiero później, w 1952 roku, pod tą samą nazwą połączono Wielką Wieś, Hallerowo i osadę portową, a w 1963 roku Władysławowo otrzymało prawa miejskie. To więc port nadał nazwę miastu, a nie odwrotnie.
Port w czasie wojny i po niej
Przed wybuchem drugiej wojny światowej między nowym portem a Wielką Wsią zaczęła rozwijać się osada portowa, a w 1939 roku w porcie cumowały już 32 kutry i kilka łodzi. Pod koniec wojny Niemcy storpedowali północną część falochronu i zatopili siedem kutrów. Po wojnie port szybko się rozbudowywał. Powstały magazyny, hale przetwórcze, wędzarnia, chłodnia, warsztaty remontowe ze slipem i fabryki lodu oraz mączki rybnej. W 1968 roku w porcie cumowało już 166 kutrów i 9 łodzi.
Szkuner i modernizacja
Od 1957 roku portem zarządza spółka Szkuner, która przez lata była też jednym z czołowych polskich armatorów rybackich. W 1969 roku wzdłuż nabrzeża Wyładunkowego oddano do użytku kompleks z halą przetwórstwa ryb, komorami chłodniczymi i zamrażalnią. W latach 1986-1996 przeprowadzono gruntowną modernizację: zbudowano nowy falochron północny, przebudowano nabrzeże Wyładunkowe, zmodernizowano pomosty i odbudowano falochron wschodni. Pod koniec 2007 roku, przy modernizacji falochronu, usunięto starą, nieczynną stawę z 1938 roku.
Dziś Szkuner opisuje port jako wielofunkcyjny kompleks, który łączy rybołówstwo, usługi dla statków, energetykę morską i turystykę. Do portu mogą wchodzić jednostki o długości do 70 metrów i zanurzeniu do 4 metrów. W gminnej ewidencji zabytków znalazły się dwie portowe hale z czerwonej cegły, a cały port jest dobrą lekcją powojennej historii rybołówstwa na polskim wybrzeżu.
Jak zbudowany jest port
Port osłaniają dwa falochrony: północny, długi na około 620 metrów, i wschodni, długi na około 340 metrów. Wejście do portu i wejście wewnętrzne mają po około 60 metrów szerokości, a głębokości basenów wynoszą od 4 do 6 metrów. W środku są nabrzeża o różnych funkcjach: Wyładunkowe, gdzie kutry oddają połów, Paliwowe, Stoczniowe, Jachtowe i Postojowe, a także pomosty, przy których cumują kutry, oraz molo Pasażerskie i molo Duńskie.
We wschodniej części portu działa stocznia remontowa, która naprawia kutry i mniejsze jednostki: naukowe, ratownicze, inspekcyjne i turystyczne. Ma wyciąg dla jednostek o długości do 30 metrów i poprzeczny slip o nośności 220 ton. W porcie stacjonuje też statek ratowniczy Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa, a na brzegu działa stacja ratownicza SAR z łodziami ratowniczymi. Jest tu placówka Straży Granicznej i morskie przejście graniczne dla żeglarzy płynących do portów Skandynawii, Litwy i Łotwy.
Port i piasek
Budowa portu na otwartym morzu miała skutki, których przed wojną nie przewidziano. Według Wikipedii, powołującej się na Urząd Morski w Gdyni, falochrony zaburzyły naturalny ruch piasku wzdłuż brzegu, który wcześniej budował Mierzeję Helską. Port jest wymieniany jako jedna z przyczyn zanikania brzegu w północnej części półwyspu. Tor podejściowy regularnie się zapiasza i trzeba go pogłębiać, a Urząd Morski wyznaczył tzw. osadnik, czyli strefę, w której gromadzi się piasek niesiony przez prąd.
Przystań jachtowa
Port przyjmuje też żeglarzy. Przystań jachtowa w zachodniej części portu została otwarta w 2002 roku i według Szkunera co roku zawijają do niej setki jachtów z Polski i z zagranicy. Locja Bałtyku wydana przez Biuro Hydrograficzne Marynarki Wojennej opisuje nabrzeże Jachtowe jako miejsce postoju dla około 20 jachtów, a w porcie jest pochylnia dla jachtów do 12 metrów długości i dźwig. Żeglarze mogą podłączyć się do prądu, zatankować paliwo przy nabrzeżu Paliwowym i uzupełnić wodę.
Dla żeglarzy płynących dalej ważne jest morskie przejście graniczne: z Władysławowa można odprawić się w rejs do portów skandynawskich, litewskich i łotewskich. Dla turysty na lądzie przystań to po prostu ładny fragment portu, gdzie między kutrami stoją jachty z różnych krajów, a wieczorem na pokładach siedzą załogi po całym dniu na morzu.
Port w liczbach
Dane Głównego Urzędu Statystycznego pokazują, że port od dawna nie jest portem handlowym. W 2006 roku jego obroty ładunkowe wyniosły 14,4 tys. ton, wyłącznie w obrocie krajowym, a w 2014 roku 7,3 tys. ton. Liczy się tu przede wszystkim ryba i obsługa jednostek. W 2006 roku we Władysławowie zarejestrowanych było 57 kutrów o łącznej pojemności około 4,8 tys. ton rejestrowych, a do portu zawinęły 152 statki o pojemności brutto ponad 100 ton.
Te liczby są dużo mniejsze niż w latach 60., kiedy w porcie cumowało ponad 160 kutrów. Polskie rybołówstwo bałtyckie bardzo się zmieniło, a połowy wielu gatunków ograniczono. Mimo to Władysławowo pozostaje jednym z najważniejszych portów rybackich polskiego wybrzeża, a widok kutrów przy pomostach jest tu wciąż codziennością, a nie muzealną dekoracją.
Spacer po porcie
Spacer najlepiej zacząć od zachodniej strony, od okolic Domu Rybaka, i iść wzdłuż nabrzeży na wschód. Mijasz baseny z kutrami, hale przetwórni i miejsce, gdzie kutry rozładowują ryby. To czynny port, więc przejeżdżają tu wózki widłowe i ciężarówki, a część nabrzeży jest dostępna tylko dla pracowników. Trzymaj się ciągów pieszych, nie wchodź na pokłady i nie przeszkadzaj w pracy, zwłaszcza w czasie rozładunku.
Najprzyjemniejszy fragment to falochron. Gmina Władysławowo opisuje go jako łukowaty falochron o długości ponad 700 metrów, który pełni także funkcję mola spacerowego. Idziesz nim w stronę morza, mając po jednej stronie spokojny basen portowy, a po drugiej fale rozbijające się o betonowe bloki i kamienie. Z końca falochronu widać plażę Władysławowa, Dom Rybaka z wieżą i klifowe wybrzeże w stronę Rozewia. Przy silnym wietrze i wysokiej fali woda może przelewać się przez falochron, więc wtedy nie wychodź na jego koniec.
Mural Historia w morzu rozpoczęta
Na północnym falochronie w 2020 roku powstał mural Historia w morzu rozpoczęta. Gmina podaje, że składa się z 70 obrazów, które symbolicznie pokazują najważniejsze etapy dziejów Władysławowa: od powstania osady rybackiej, przez jej rozwój i rozbudowę, po czasy obecne. Mural powstał w ramach programu dotacyjnego Niepodległa, na pamiątkę stulecia zaślubin Polski z morzem, a zwiedzanie jest bezpłatne.
To jedna z najlepszych atrakcji portu na spacer z dziećmi i dobre wprowadzenie do historii miasta przed wizytą w muzeach. Idąc wzdłuż muralu, przechodzisz kolejne epoki jak w komiksie, a na końcu wychodzisz nad morze. Najwięcej szczegółów zobaczysz przy dziennym świetle, w pochmurny dzień kolory są mniej żywe, ale za to nie razi słońce odbite od wody.
Rejsy kutrem i łodzią
W sezonie letnim port staje się bazą rejsów wycieczkowych. Gmina pisze, że do rejsów po morzu zaadaptowano kutry rybackie, którymi można wypłynąć na godzinną wycieczkę wzdłuż wybrzeża. Pływają też łodzie turystyczne i szybkie motorówki typu RIB. W sezonie organizowane są też rejsy wędkarskie. Rejsy oferują prywatni armatorzy, a ich rozkład, ceny i warunki zmieniają się co sezon, więc szczegóły sprawdź przy nabrzeżu albo u organizatorów.
Przed rejsem zastanów się, czy dobrze znosisz kołysanie, bo Bałtyk na otwartym morzu potrafi być niespokojny nawet latem. Przy silnym wietrze rejsy są odwoływane. Szerzej o rejsach po Bałtyku z różnych portów piszemy w artykule Rejsy statkiem po Bałtyku.
Wędkowanie i ptaki
Szkuner zachęca wędkarzy do łowienia z nabrzeży portowych: można tu złowić śledzia, flądrę i belonę. Zasady wędkowania w porcie i wymagane zezwolenia sprawdź przed przyjazdem, a w czasie łowienia pamiętaj, że to teren pracy, więc nie blokuj przejść i nabrzeży, przy których cumują jednostki.
Port to też dobre miejsce do obserwacji ptaków, szczególnie w okresie migracji i zimą. Szkuner wymienia lodówki, kormorany, markaczki i edredony, które pojawiają się w pobliżu portu. Lodówka to niewielka kaczka morska, która przylatuje na zimę z północy, a edredon to duża kaczka znana z puchu. Zimą przy falochronach można je oglądać z bliska, a mewy i kormorany są tu przez cały rok.
Ryby prosto z portu
Kaszubska kuchnia Władysławowa opiera się na rybach, a najłatwiej ją poznać, kupując świeżą albo wędzoną rybę w okolicy portu. W okolicy portu kupisz rybę świeżą i wędzoną, a w mieście nie brakuje smażalni. Co jest akurat w ofercie, zależy od pory roku i od tego, co przywiozą kutry, a niektóre gatunki, jak dorsz, są dziś objęte ograniczeniami połowów. Najlepiej zapytać sprzedawcy, która ryba jest z porannego połowu.
Port z dziećmi
Dla dzieci port to jedno wielkie widowisko: kutry z kolorowymi burtami, sieci, skrzynki, dźwigi i mewy kręcące się nad nabrzeżem. Zabawą może być szukanie kutrów z oznaczeniem WŁA i odczytywanie ich numerów. Spacer wzdłuż muralu łączy się z opowieścią o historii miasta, a na końcu falochronu dzieci zobaczą, jak fale rozbijają się o betonowe bloki.
W porcie trzymaj dzieci przy sobie: nabrzeża nie mają wszędzie barierek, a po porcie jeżdżą pojazdy. Na falochronie, zwłaszcza przy wietrze, nie pozwalaj im wspinać się na bloki ani schodzić na kamienie. Po spacerze dobrze wejść na wieżę Domu Rybaka, skąd cały port widać z góry jak na mapie.
Praktyczne wskazówki
- Port jest terenem pracy. Nie wchodź na pokłady, nie dotykaj sieci i lin, schodź z drogi wózkom i ciężarówkom.
- Na falochron zabierz kurtkę: nawet w upał od morza wieje, a przy fali pryska woda.
- Przy silnym wietrze i sztormie nie wychodź na koniec falochronu, a zimą uważaj na oblodzenie.
- Rejs kutrem rezerwuj na miejscu albo u armatora i zapytaj o kamizelki ratunkowe i prognozę pogody.
- Na zdjęcia kutrów najlepsze jest poranne światło, kiedy jednostki wracają do portu.
Kiedy przyjść
Port żyje przez cały rok. Rano, w dni powszednie, kutry wracają z połowów i trwa rozładunek, więc to najlepszy moment, żeby zobaczyć prawdziwą pracę portu. Latem dochodzą rejsy wycieczkowe i wędkarskie, a na falochronie spacerują tłumy. Jesienią i zimą jest spokojniej, a obserwatorzy ptaków mają najlepszy czas. Po sztormach widać, z jaką siłą morze uderza w falochrony. Archiwalne zdjęcia z 1938 roku, wykonane przez Henryka Poddębskiego i udostępnione na Wikimedia Commons, pokazują port jeszcze nowy: pusty, betonowy falochron i kilka żaglówek w basenie. Porównanie z dzisiejszym widokiem dobrze pokazuje, jak port wrósł w miasto.
Co jeszcze w okolicy
Na zachodnim skraju portu stoi Dom Rybaka z wieżą widokową, z której widać cały port, Półwysep Helski i Zatokę Pucką. Opisujemy go w artykule Dom Rybaka i wieża widokowa we Władysławowie. W północnej części miasta, w Cetniewie, biegnie promenada z gwiazdami polskich sportowców, o której piszemy w tekście Aleja Gwiazd Sportu we Władysławowie, a przy ulicy Morskiej stoi Hallerówka, dawna willa generała Hallera.
Na Półwyspie Helskim, na końcu drogi z Władysławowa, czeka port w Helu z Muzeum Rybołówstwa, opisanym w artykule Muzeum Rybołówstwa w Helu, a po drodze Chałupy z kitesurfingiem. Na południe, około 10 km, leży Puck z portem, w którym w 1920 roku odbyły się zaślubiny Polski z morzem, opisany w tekście Puck: rynek i port.
Jak dojechać
Władysławowo leży przy drodze wojewódzkiej nr 216 z Redy i Pucka na Hel. Z Gdańska jest tu około 60 km. Najbliżej portu jest stacja kolejowa Władysławowo Port na linii z Gdyni na Hel, a z głównej stacji Władysławowo dojdziesz do portu w kilkanaście minut. W sezonie w okolicy portu trudno o miejsce do zaparkowania, a w centrum obowiązuje strefa płatnego parkowania, więc jeśli nocujesz w mieście, przyjdź pieszo.
Gdzie nocować
Okolice portu i centrum Władysławowa wybierz, jeśli liczy się bliskość dworca, sklepów i wycieczek na Hel. Na urlop plażowy lepiej sprawdzają się Hallerowo i Cetniewo w północnej części miasta. Wszystkie oferty z mapą znajdziesz na stronie noclegi we Władysławowie, a opis miasta, plaż i dzielnic w przewodniku Władysławowo: port, plaże i wycieczki. Jeśli wolisz spokojniejszą okolicę z widokiem na zatokę, zajrzyj na noclegi w Chałupach.
Najczęstsze pytania
Najczęstsze pytania
Czy port we Władysławowie można zwiedzać?
Tak, port jest otwarty dla turystów od 1994 roku. Możesz przejść się wzdłuż nabrzeży, wyjść na falochron, który służy za molo, i obejrzeć mural z 70 obrazami o historii miasta. Część nabrzeży jest jednak dostępna tylko dla pracowników portu.
Kiedy zbudowano port we Władysławowie?
Budowę rozpoczęto wiosną 1936 roku, a port otwarto 4 maja 1938 roku. W dwudziestoleciu międzywojennym był to jedyny polski port położony bezpośrednio nad otwartym morzem.
Czy z Władysławowa można popłynąć w rejs?
Tak, w sezonie letnim z portu wypływają rejsy wycieczkowe na przystosowanych kutrach, łodziach i motorówkach RIB, a także rejsy wędkarskie. Rozkład i ceny podają armatorzy, zwykle przy nabrzeżu.
Gdzie jest mural Historia w morzu rozpoczęta?
Na północnym falochronie portu. Powstał w 2020 roku, składa się z 70 obrazów o historii Władysławowa, a jego oglądanie jest bezpłatne.
Czy można łowić ryby z nabrzeża w porcie?
Zarządca portu zachęca wędkarzy do łowienia z nabrzeży, gdzie można złowić śledzia, flądrę i belonę. Przed łowieniem sprawdź aktualne zasady i zezwolenia.
Aktualizacja: 14 października 2026
Co jeszcze zobaczyć w okolicy
Hallerówka we Władysławowie
Willa generała Hallera, Aleja Gwiazd Sportu i jeden z największych portów rybackich na wybrzeżu. Co zobaczyć we Władysławowie, zanim ruszysz na Hel.
Dom Rybaka i wieża widokowa we Władysławowie
Dom Rybaka to socrealistyczny gmach z wieżą widokową, z której widać port, Półwysep Helski i Rozewie. Historia Popielówki, tarasy na 45 i 63 m, wystawy i okolica.
Aleja Gwiazd Sportu we Władysławowie
Aleja Gwiazd Sportu to promenada w Cetniewie z gwiazdami polskich sportowców, od Kusocińskiego po Kowalczyk. Historia, Korona Himalajów i sierpniowe odsłonięcia.
Rezerwat Dolina Chłapowska
Dolina Chłapowska, zwana Rudnikiem, to wąwóz w klifie Kępy Swarzewskiej, którym zejdziesz z Chłapowa na plażę. Nowy rezerwat z 2026 roku, przyroda i trasa spaceru.
Latarnia Morska Rozewie
Latarnia imienia Stefana Żeromskiego, Muzeum Latarnictwa i buczyna na klifie. Co zobaczyć na Rozewiu i jak dojść tu z Jastrzębiej Góry lub Władysławowa.
Obelisk Gwiazda Północy
Obelisk na klifie w Jastrzębiej Górze, który wyznacza północny kraniec Polski. Jak do niego dojść, zejście na plażę pod klifem i przedwojenne wille kurortu.
Noclegi we Władysławowie
143 oferty bez prowizji, zapytanie trafia prosto do gospodarza.
Domki letniskowe · Władysławowo
Domki Nord Breeze
Domki letniskowe 1,7 km od morza, z basenem i sauną
- 1,7 km do morza
Cena na zapytanie
Domki letniskowe · Władysławowo
Domki Zatoka Mew
Domki letniskowe 1,7 km od morza, z sauną i jacuzzi
- 1,7 km do morza
Cena na zapytanie
Domki letniskowe · Władysławowo
Domki i apartamenty Całoroczne Koliber
Domki letniskowe 1,9 km od morza, z basenem i placem zabaw
- 1,9 km do morza
Cena na zapytanie
Apartamenty · Władysławowo
Nowy Apartament Władysławowo
Apartamenty 150 m od morza, z placem zabaw i ogrodem
- 150 m do morza
Cena na zapytanie